Egipt w bajecznie kolorowych folderach biur podróży reklamowany jest jako kraj piramid, słońca, najdłuższej rzeki świata czyli Nilu oraz wszechobecnej historii. Aby na własne oczy zobaczyć cuda starożytności, trzeba wybrać się w długą podróż autokarem. Naszym celem jest Karnak, czyli serce starożytnych Teb, położony na wschodnim brzegu Nilu. Karnak był miejscem kultu stwórcy świata, Boga Amona, jego żony – bogini wojny Mut, oraz ich syna, boga chonsu. Znajduje się tu największy na świecie kompleks świątynny, wznoszony przez wiele wieków przez niemal wszystkich egipskich władców od czasów średniego państwa aż do panowania rzymskiego. Karnak zajmuje powierzchnię liczącą około 100 hektarów, rozrastał się przez1500 lat, nie dziwi więc fakt, że starożytni mówili o nim „najdoskonalsze z miejsc”. Każdy z władców stawiał kolumny, pylony, obeliski, rozbudowywał, lub burzył to co wznieśli poprzednicy. Dla współczesnych Karnak odkryli naukowcy, którzy przybyli do Egiptu pod koniec XVIII wieku wraz z armią napoleona. Wówczas Świątynia była niemal całkowicie zakryty piachem i mułem pochodzącym z nilu, dziś na szczęście możemy ją podziwiać w całej okazałości. Niezwykle fascynującym miejscem jest ogromna, licząca 6 tysięcy metrów kwadratowych sala hypostylowa, w której odbywały się koronacje Faranonów. . Na całej jej powierzchni wyrastają potężne,kamienne kolumny. Te wyznaczające nawę główną mają 24 metry wysokości i 10 metrów w obwodzie. Kolumny ustawione są tak gesto i regularnie, że wyglądają niczym las. Warto kluczyć po sali chłonąć jej niesamowitą atmosferę. Przewodnik daje znać, że czas wracać. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na monumentalne kolumny i aleję sfinksów, można by tu krążyć bez końca...